‚Ogrodowy salon’ rok później

Bardzo częstym pytaniem, które zadają nam Klienci, jest pytanie 'Kiedy ten ogród będzie już taki…fajny. Ile to wszystko rośnie?'. Odpowiedź jest dosyć trudna, ponieważ rośliny to żywe organizmy, więc nieprzewidywalne, a poza tym mają różne tempa wzrostu.

Najlepiej na to pytanie odpowie ogródek, który poniżej prezentuję. Jest to nasz 'ogrodowy salon', który powstał na małej działce (ok. 80m2) przy domku szeregowym. Jeszcze na początku zeszłego roku działka była całkowicie pusta, no może z wyjątkiem kilku sztuk żywotnika, który męczył się na ciężkiej gliniastej ziemi i wyglądał marnie. Żywotniki wyjechały, a my przystąpiliśmy do pracy.

Podczas realizacji został powiększony taras, powstały elementy małej architektury i wszystkie nasadzenia. Żeby sadzenie czegokolwiek miało sens (na działce po deszczu było bardzo mokro, a ogródki sąsiadów też zmagały się z tym problemem) musieliśmy dobrze przygotować glebę. Tutaj ziemi nie dało się przekopać szpadlem, była twarda, zbita i całkowicie nie nadawała się na podłoże dla roślin. Najlepszy w takich przypadkach jest piasek, jeżeli trzeba to w dużych ilościach. Tylko… jesteśmy za środkowym szeregiem, bez dojścia od tyłu…

Nie pozostało nam nic innego, jak przewieźć ok. 6t piasku przez… salon. Na szczęście nasi cudowni Klienci specjalnie się tym nie przejęli i pozwolili nam na takie rozwiązanie. Oprócz piasku, przez salon przejechały też wszystkie inne materiały: tłuczeń, kostka granitowa, rośliny, elementy drewniane itp.

Ziemię porządnie przegryźliśmy  z piaskiem, aż uzyskaliśmy pulchną mieszankę. Po dodaniu piasku było jej więcej, więc rabaty zostały lekko podniesione do góry, co dodatkowo chroni rośliny przed ewentualnym nadmiarem wody. Do tego nawóz i uzyskaliśmy ogród, który sam rośnie i nie potrzebuje zbytnich nakładów pracy. Co jakiś czas trzeba go oczywiście odchwaścić, ale ostatnio podlewa go regularnie deszcz, więc ten zabieg właściwie odpada.

Trzeba przyznać, ze powstał nam tzw. 'ogród bezobsługowy'. Nasi Klienci przyznają, że nic w nim nie robią, a on sobie rośnie. I efekt jest zaskakujący. Oceńcie sami!

OGRÓD PRZED ROKIEM:

OGRÓD TERAZ:

OGRÓD PRZED ROKIEM:

OGRÓD TERAZ:

OGRÓD PRZED ROKIEM:

OGRÓD TERAZ:

Galerię projektu z zeszłorocznymi jeszcze zdjęciami można obejrzeń na stronie FORMIO:

http://formio.pl/gallery_11/index.html

Joanna Kretowicz Lubisz ten wpis

5 Comments

on “‚Ogrodowy salon’ rok później
5 Comments on “‚Ogrodowy salon’ rok później

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *