wiosna jakaś taka nieśmiała

Zauważyłam, że nadużywam słowa wiosna… I nie tylko ja to robię, bo wszędzie słychać tylko – kiedy przyjdzie wiosna? – wiosna nadchodzi – wiosna się wycofuje – gdzie ta wiosna? – pierwsze oznaki wiosny i tak dalej. Ale przecież w końcu przyjdzie. Myślę sobie nawet, że sprawi nam więcej radości niż zwykle, ponieważ proces wyczekiwania niemiłosiernie się wydłuża i wiosna zaczyna być czymś na kształt marzenia, które wkrótce ma się spełnić. Zwykle było trochę zimy, trochę wiosny, szybko przychodziło lato, później trochę jesieni i tak w kółko. A tym razem musimy jednak poczekać. I jak już przyjdzie, to oszalejemy z radości od nadmiaru słońca, zieleni i nowych możliwości. Tego nam wszystkim życzę, a we Wrocławiu wiosna wygląda teraz tak:

krokus

krokusy

instalacja na drzewie przed ASP

05 wiosna

02 wiosna

04 wiosna

11 wiosna

ranniki zimowe

ranniki zimowe

rannik zimowy

01 wiosna

Natalia Sawicka Lubisz ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *