dobry gatunek – powojnik ‚Markham’s Pink’

01. powojnikPowojnik 'Markham's Pink' (Clematis) to gatunek, który mogę Wam polecić, nawet jeżeli dysponujecie tylko balkonem. Z moich obserwacji wynika, że powojniki są raczej kapryśne i nie zawsze chcą bujnie rosnąć, szczególnie gdy oddajemy im do dyspozycji niewielką przestrzeń donicy. Jeżeli macie podobne doświadczenia, przetestujcie tą odmianę.

Prezentowany gatunek to powojnik botaniczny o różowych dzwonkowatych kwiatach. Kwitnie bardzo wcześnie (IV-VI), a kwiaty pojawiają się właściwie razem z liśćmi. Bardzo miły wiosenny akcent, kiedy jeszcze jest dosyć zimno, ale pojawiające się kwiatowe pąki zapowiadają nadejście ciepłej wiosny.

Gatunek nadaje się do pojemników i nie wymaga specjalnych zabiegów pielęgnacyjnych. Ja hoduję go w niezbyt dużej donicy (ok. 30 cm średnicy) i nie okrywam go na zimę. Za pierwszą wiosną nawet mnie zaskoczył, że żyje.

02. powojnik

O czym warto pamiętać?

► Powojniki lubią mieć zakryte "nogi", dlatego zawsze cieniujcie innymi roślinami dolną część rośliny. Zapobiega to nadmiernemu wysychaniu gleby i zapewnia powojnikom optymalne warunki.

► Odmiana 'Markham's Pink' kwitnie na zeszłorocznych pędach, dlatego cięcie można przeprowadzić po kwitnieniu (jeżeli zależy Wam na kwiatach oczywiście ;)

► Powojniki lubią żyzną przepuszczalną ziemię. Źle się czują zarówno w lekkiej piaszczystej, jak i w gliniastej.

► Jeżeli nie udają się Wam powojniki wielkokwiatowe (mi też nie zawsze rosną tak, jakbym chciała), to postawcie na powojniki botaniczne o dzwonkowatych kwiatach, np. niezawodny 'Bill Mc'Kenzie' – doskonała szybko rosnąca odmiana o żółtych kwiatach.

► Różne odmiany powojników kwitną w różnych terminach, dlatego mając więcej miejsca niż na jedną roślinę, mieszajcie je tak, aby uzyskać jak najdłuższe kwitnienie. Na etykietkach zawsze jest informacja na temat terminu kwitnienia.

PS. Już wkrótce pokażę Wam ogródek przy mieszkaniu, który miał łączyć minimalizm narzucony przez ograniczoną przestrzeń (ok. 30m2) z kolorową i bujną roślinnością. Ciekawa jestem, jak Wam się spodoba…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *