weekend był magiczny

11-nadchodzi-jesien

Miniony weekend przypomniał mi o tym, że niepostrzeżenie zbliża się jesień. Jeszcze w piątek nic na to nie wskazywało (oprócz prognoz pogody oczywiście ;), że dane nam będzie poczuć pierwszy raz w tym roku chłodny i wilgotny oddech Pani Jesieni na plecach. Po bardzo ciepłym piątku z temperaturą ok. 30 stopni w mieście a 25 w górach, temperatura skoczyła na główkę, spadła do 15, pociągnęła za sobą deszcz i mgły. Było zimno, ale było też pięknie. Poranny trening w scenerii rodem z horroru był niesamowity!

W góry jechaliśmy chłodząc się na wszystkie sposoby, a w górach kryliśmy się w polarach i innych softszelach z rzadka sięgając po aparat, ukryty przed deszczem. Na szczęście lubimy, jak pogoda się "psuje", szczególnie po długim okresie suszy i nie straciliśmy dobrego humoru :) No może trochę, czując drapanie w gardle po powrocie…

01-nadchodzi-jesien 02-nadchodzi-jesien 03-nadchodzi-jesien 04-nadchodzi-jesien 05-nadchodzi-jesien07-nadchodzi-jesien06-nadchodzi-jesien08-nadchodzi-jesien 09-nadchodzi-jesien 10-nadchodzi-jesien12-nadchodzi-jesien 13-nadchodzi-jesien 14-nadchodzi-jesien

 

9 Comments

on “weekend był magiczny
9 Comments on “weekend był magiczny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *