dobry gatunek – krokus ‚Cream Beauty’

01 cream beauty

Sadzone przeze mnie późną jesienią krokusy bardzo mile mnie zaskakują. Po pierwsze sam fakt, że tak ładnie wzeszły i nie narobiły mi wstydu jest miły, a po drugie mają bardzo ciekawą "bukietową" formę.

Różnią się od klasycznych krokusów, które na początku są pojedyncze i z czasem się rozrastają. Tutaj od razu w pierwszym roku wyrosły kępki kwiatów, a zapewniam Was, że do każdego dołka wsadziłam tylko jeden egzemplarz. Ich formę zapowiadały chyba wysuwające się z cebul już jesienią zaczątki roślin, które pojawiały się po kilka na jednej cebulce.

02 cream beauty

Podsumowując: Czytaj dalej

WIKLINOWY SZAŁAS – jak go zrobić?

WIKLINOWY SZAŁASDzisiaj coś z kategorii – dobry i prosty pomysł na miejsce zabaw dla dzieci.

WIKLINA jest doskonałym naturalnym materiałem, który świetnie sprawdza się w ogrodzie. Jest wiele rzeczy do wnętrz i na zewnątrz, które robią osoby profesjonalnie zajmujące się wikliną i dla laika są one niewykonalne. Ale są też takie, które możemy zrobić samodzielnie i do nich zalicza się wiklinowy szałas.

Szałas, który Wam prezentuję powstał dla naszych Klientów 5 lat temu i w tym roku zostanie zlikwidowany. Trochę go pogryzł ząb czasu, ale przede wszystkim – dzieci rosną. I to jest kolejny argument za wykonaniem dla nich takiego ogrodowego domku. Jest niedrogi, a jak przestanie być używany, po prostu bez żalu go demontujemy. A poza tym, radość w oczach dziecka największą nagrodą, a więc do dzieła. Zresztą dzieci można włączyć do zabawy, co na pewno im sprawi sporą frajdę.

Aby wykonać taki szałas potrzebne są grube wiklinowe pędy. Najlepiej świeże, ponieważ są elastyczne i mogą wypuścić pióropusz liści. Kolejną potrzebną rzeczą są wiklinowe witki. Te muszą być konieczne świeże i elastyczne, gdyż użyjemy ich do wyplatania. Polecam parzoną wiklinę, którą można kupić w firmach zajmujących się wiklinową produkcją (my zaopatrzyliśmy się w Cieślach koło Oleśnicy – w firmie Pana Babiarza). I na tym kończy się lista zakupów – reszta to nasz czas i kreatywność.

1. Na początku postawcie szkielet. Wyznaczcie okrąg, rysując go na ziemi (rozmiar dowolny, ale bez przesady ; ) – nasz miał ok. 2m średnicy). Następnie zróbcie otworki na paliki, jeżeli gleba jest twarda, albo po prostu wciskajcie paliki w glebę, jeżeli jest wystarczająco miękka. Szkielet montujemy nachylając wiklinę do środka okręgu, tak aby na szczycie się łączyła. Paliki muszą być wbite w glebę, żeby szałas był stabilny i się nie wywrócił przy pierwszej wichurze.

Ustawiając ścianki nie zapomnijcie o pozostawieniu przerwy lub przerw na wejścia. W naszym szałasie są dwa wejścia, co będzie dobrze widać, jak oplecie go wiklina.

WIKLINOWY SZAŁAS

2. Kolejnym etapem jest połączenie palików na szczycie. Najlepiej zrobić to za pomocą cienkich wiklinowych witek, które z czasem twardnieją, usztywniając konstrukcję.

WIKLINOWY SZAŁAS

Jeżeli wykonacie już zwieńczenie, pozostaje jedynie zaplatanie ścianek.

3. Przy zaplataniu witek najważniejsza jest ich elastyczność. Dlatego kupujcie wiklinę przed przystąpieniem do prac. Nie róbcie tego z dużym wyprzedzeniem. Jeżeli natomiast musicie z jakichś powodów poczekać kilka dni, to zamoczcie wiklinę w wodzie. To pomoże jej utrzymać swoje właściwości. Wiklinę można zapleść do dowolnej wysokości – możecie pokryć nią całe ścianki lub stworzyć tylko częściową przesłonę.

SZAŁAS Z WIKLINY Czytaj dalej

Słońce!

OGROD BOTANICZNY WROCŁAW

Nareszcie wyraźnie czuć, że wiosna nadchodzi. Jeszcze tydzień temu śnieg sypał we Wrocławiu całą sobotę, a dzisiaj słońce i ciepło (6 st. na plusie). Nareszcie niebo jest błękitne, co jest miłą odmianą po zimowym szaroburym. Ta zima była wyjątkowo mało słoneczna i ponura. A teraz powiało optymizmem : ) Rozglądałam się, czy są już jakieś znaki w przyrodzie i chyba jeszcze za wcześnie. Przebijają się, ale to jeszcze nie to. Zlustrowałam wrocławski Ogród Botaniczny (przez płot oczywiście) i widać, że wiosenne prace porządkowe trwają. Zbliża się czas odsłaniania roślin, okrytych na czas zimy i cięcia ozdobnych traw. Jeżeli nie wiecie, kiedy trzeba to zrobić, podglądajcie bardziej doświadczonych. No więc w Ogrodzie Botanicznym okrywy jeszcze są na roślinach, a miskanty nieobcięte. Ale to zapewne kwestia najbliższych dni, jeżeli pogoda się utrzyma. Nie należy okryw z roślin ściągać po pierwszym ciepłym dniu, bo pogoda może nas jeszcze zaskoczyć. Dopóki nie jest to długotrwałe ocieplenie, roślinom pod agrowłókniną nic się nie stanie.

Ja na pewno zdam Wam relację z wiosennych prac w ogrodach.

Ze spraw, które wpadły mi w oko w Ogrodzie – laurowiśnie bardzo ładnie przezimowały; na hortensjach ogrodowych szczytowe pąki się zielenią, co oznacza że nie wymarzły, albo przynajmniej nie całkiem; ogniki są zielone, a więc nie wymarzły i trawa w tym roku jest wyjątkowo zielona. Albo tak mi się wydaje z euforii, że to już ; ) Czytaj dalej

BYLINY, czyli co koniecznie musicie mieć w ogrodzie

byliny w ogrodzieMimo, że tego nie czuć w powietrzu (we Wrocławiu +5stopni i piękne słońce}, mamy zimę. A zima to świetny czas, żeby zaplanować prace w ogrodzie, a nawet cały ogród, w zależności od tego na jakim jesteście etapie. Teraz ogród jest 'goły', czyli możecie sobie przeanalizować, jaka jest proporcja między roślinami trwałymi, a bylinami i zaplanować zmiany, jeżeli są konieczne.

BYLINY charakteryzują się tym, że ich nadziemna część zamiera na zimę {oczywiście są wyjątki, ale o tym dalej} i odradza się wiosną. W czasie zimy mamy więc w ich miejscu puste połacie ziemi, dlatego tak ważne jest dobre rozplanowanie całości. Ogród zimą też powinien cieszyć nasze oko, co jest szczególnie ważne, kiedy brakuje śniegu. Bo zasypany śniegiem każdy jest ładny ; ).

Jakie są plusy sadzenia bylin?

1. Potrafią ożywić każdy ogród dzięki długiemu okresowi kwitnienia, który możemy dodatkowo przedłużać regularnie usuwając przekwitnięte kwiatostany.

2. Różne gatunki rosną na różnych glebach, tolerują też różne warunki świetlne, dlatego na każde stanowisko można coś wybrać. Niewiele jest kwitnących w cieniu krzewów, natomiast bylin jest sporo.

3. Bardzo szybko rosną! Krzewy dorastają do swoich docelowych rozmiarów latami, a niektóre byliny już w pierwszym roku potrafią je osiągnąć. Później rozrastają się wszerz.

4. Są łatwe do rozmnażania, co pozwala zaoszczędzić pieniądze. Wiele bylin można dzielić, uzyskując w ten sposób darmowe sadzonki.

5. Można je przesadzać w okresie spoczynku, bez ryzyka utraty, dlatego pozwalają nam na bezbolesne korekty w ogrodzie. Nie trzeba się przywiązywać do pierwotnego układu, jeżeli mamy ochotę coś zmienić – zmieniajmy!

6. Są gatunki zimozielone, warte polecenia: Bergenia sercolistna Bergenia cordifolia, Turzyca Morrowa 'Variegata' Carex morrowii, Runianka japońska Pachysandra terminalis, Juka karolińska Yucca filamentosa, Czyściec wełnisty Stachys byzantina, Ciemiernik biały Helleborus niger, Epimedium pierzaste Epimedium pinnatum.

Ja mam kilka gatunków, które stosuję niemal w każdym ogrodzie, ponieważ wiem, że można na nich polegać. Są piękne gatunki, które sadzę jedynie, jeżeli będą miały idealne warunki i dzięki temu przetrwają. A są też gatunki, które siłą rzeczy musiałam wyeliminować, ponieważ w naszych warunkach się nie sprawdzały.

Byliny zawsze sadzę z OBORNIKIEM, który uważam za nawóz idealny. Staram się nie stosować chemii, jeżeli nie jest to naprawdę konieczne. Więc po co kupować sztuczne nawozy, kiedy możemy zafundować glebie i roślinom przekompostowany obornik z dżdżownicami? Zawsze można go dostać w Kwiatonie na Opolskiej. Jest też dostępna forma granulowana i proszkowana, ale ona oczywiście nie ma dżdżownic.

I nigdy nie ograniczam bylin agrowłókniną! A dlaczego? O tym pisałam tutaj.

POLECAM WAM: Czytaj dalej

A tymczasem w górach…

W górach nastała piękna jesień, a nasz ogród rośnie. Trawa wzeszła w ekspresowym tempie, bo zaczęła mocno kiełkować już po tygodniu. Poszczególne rośliny też wyraźnie się rozrosły, czyli jest im w tym miejscu dobrze, co mnie bardzo cieszy. W przyszłym roku czeka nas prawdziwa eksplozja zieleni! Tym bardziej, że wybierałam rośliny bez specjalnych wymagań, tak aby pielęgnacja ogrodu nie była zbytnio kłopotliwa dla jego Właścicieli. Co oczywiście nie oznacza, że nie trzeba w ogrodzie pracować, ale dobrze wiem, że to akurat można pokochać.

Okoliczny krajobraz nabiera pięknych jesiennych barw, temperatury są coraz niższe, ale uroda gór jesienią po prostu zachwyca. Dlatego, kto tylko ma czas, niech się pakuje i korzysta z uroków Ziemi Kłodzkiej.

Zapraszam do obejrzenia jesiennej galerii ogrodu! Czytaj dalej

Stanisław Hejna Lubisz ten wpis

PRZED I PO – ogród naturalny przy domu z drewna

Dzisiaj zapraszam do obejrzenia zdjęć z ogrodu przed i po realizacji. Tym samym zaczynamy nowy cykl 'PRZED I PO',  w którym będę Wam pokazywała kompilacje zdjęć wykonanych w ogrodzie na początku i po zakończeniu prac. Myślę, że będzie to dla Was inspirujące, ponieważ zawsze na początku trudno uwierzyć, że wszechogarniający budowlany bałagan kiedyś zniknie, a dzieje się to całkiem szybko. Po pewnym czasie zapominamy wręcz, jak było, kiedy ogród nie istniał.

 'Ogród naturalny przy domu z drewna' powstał zaledwie kilka miesięcy temu. Prace obejmowały kompleksowe zagospodarowanie działki: nawierzchnie, tarasy, obrzeża rabat, formowanie terenu, założenie trawników i nasadzenia. Projekt również powstał jako jedna całość, dzięki czemu układ komunikacyjny został nie tylko dopasowany do potrzeb Mieszkańców, ale również łagodnie wtopił się w kompozycję ogrodu. Czytaj dalej

Szkółka Grochowscy

Dzisiaj zapraszam Was do ogrodu pokazowego przy Szkółce Państwa Grochowskich w Radkowie, którą niedawno odwiedziliśmy. Ogród sąsiaduje z terenami, gdzie odbywa się hodowla i jest doskonałym przykładem zastosowania poszczególnych gatunków, wzbogaconym o fachową wiedzę autorów, którą chętnie się dzielą. Naprawdę warto zajrzeć do Radkowa, chociażby po to, aby przekonać się, że górska lokalizacja ogrodu nie wyklucza sadzenia gatunków, do których przylgnęła łatka 'niemrozoodpornych'. Mnie przynajmniej kilka gatunków zaskoczyło, ponieważ trwałam w przekonaniu, że są wyjątkowo delikatne. A w Radkowie rosną i mają się dobrze.

Ogród otoczony jest wysokimi strzyżonymi żywopłotami z różnych liściastych i iglastych gatunków. Osłona sprawia, że po wejściu przenosimy się do przysłowiowego innego świata, a wrażenie to wzmacnia dodatkowo śródziemnomorski Czytaj dalej

Ogród w górach – podglądamy realizację cz.2

Korzystając z pięknej deszczowej pogody, uniemożliwiającej co prawda pracę z terenie, ale jakże potrzebnej przyrodzie, nadrabiam zaległości. Wracamy do tematu ogrodu w górach, nieopodal Kłodzka, gdzie niewygodny teren o ostrych spadkach, przeszedł niesamowitą metamorfozę. Uwielbiam w tym ogrodzie przebywać, patrząc na góry, słuchając wodnych kaskad i wspominając, jak tu było, zanim zaczęliśmy pracę. I muszę Wam powiedzieć, że praca w takim terenie jest piekielnie trudna i wiąże się z ciągłych jeżdżeniem pod górkę, z każdą załadowaną kamieniem taczką {Panowie, chylę czoła!}. No więc namęczyliśmy się, wszyscy zatęsknili za płaskimi ogrodami we Wrocławiu, ale jednocześnie jesteśmy dumni z efektu, jaki uzyskaliśmy.

Przestrzeń zyskała konkretną kompozycję i wyraźne kształty, podkreślone przez kamienne murki. Teren nie jest już taki Czytaj dalej

Stanisław Hejna Lubisz ten wpis

Nowe ogrody na stronie FORMIO

Na stronie FORMIO pojawiły się nowe zdjęcia z realizacji i projekty, do których obejrzenia gorąco zapraszamy.

1. Uzupełniliśmy zdjęcia z realizacji zatytułowanej "ogród wielu funkcji", w której był dotychczas sam projekt. Realizacja jest przykładem renowacji ogrodu, która pozwoliła zamienić zniszczoną i niewygodną przestrzeń przydomową w elegancki i komfortowy ogródek. Ostatnio można było go obejrzeć we wpisie "Metamorfoza małego ogródka".

2. Wstawiliśmy nowy projekt, który nazwaliśmy "nowoczesny ogródek bez trawnika"- czyli nietypowy miejski salon Czytaj dalej

HAMAK – pomysł na relaks w ogrodzie

Dzisiaj temat typowo letni i wakacyjny – hamak w ogrodzie. Coś, co kojarzy się z błogim lenistwem i przyjemnym wypoczynkiem, a jest jednocześnie niezwykle proste i stosunkowo łatwe do wykorzystania w niemal każdej ogrodowej przestrzeni. Typowy obrazek to hamak rozpięty w sadzie wśród starych drzew. Ale co możemy zrobić, jeżeli nie dysponujemy takimi podporami?

Jest kilka rozwiązań: możemy rozpinać hamak na zabetonowanych słupach lub wykorzystać do tego konstrukcję tarasu/balkonu, jeżeli stwarza takie możliwości. Można też zastosować rozwiązanie, które zaproponowaliśmy naszej Klientce – wykonać specjalną drewnianą konstrukcję.

Początkowo pomysł pergoli wynikał z chęci zasłonięcia widoku na sąsiednie posesje, które znajdują się w Czytaj dalej